Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramione. Pokaż wszystkie posty

13 lipca 2016

54. I know when you're gone you do your thing and you live like you want


Długa przerwa, trudny czas.
20 000 wyświetleń, ponad 50 notek, 2 lata bloga...
Wpis tutaj w końcu musiał mieć miejsce. I jest - dzisiaj. 8 czerwca Wilczek obchodził drugie urodziny. Dopiero co wróciłam wtedy z Anglii, do której przygotowania wcześniej skradły cały mój czas. W dodatku od pół roku nie widziałam weny na oczy, zapomniałam co dawała mi grafika i jak bardzo się nią cieszyłam. Można powiedzieć, że gdyby nie współprowadzenie KG, tego bloga też już by nie było. Bo po co? W ciągu tych miesięcy powstało wszystko, co widzicie w tym poście. Więc z czym ja chcę do ludzi? ;p


  
  

 
 

Nie chcę się jednak poddać tak łatwo. Wiele rzeczy w moim życiu musi przejść reorganizację, bo tak dłużej być nie może. A skoro znowu zaczęłam rysować, to i PS ma szanse. Wierzę w to i wiem, że to możliwe. Dlatego na razie się z Wami żegnam, ale z pewnością nie na tak długo jak dotychczas. ;)

8 kwietnia 2015

33. Now you wanna be set free

 
Pozwólcie, że nie będę Was męczyć nudnymi wstępami, opisami czy też jakimś dłuższym komentarzem. Po prostu pomyślałam, że spróbuję dodawać notki co tydzień, tak jak było przed miesiącem. Zobaczę czy to teraz możliwe i czy się sprawdzi. Wy zajmijcie się krytyką moich prac. :)

 

 

Kurczaczki, drugi wygląda jak sałatka... Echh.

Pozdrawiam i do napisania! :)

5 lutego 2015

28. You're the color of my blood


Długa przerwa, prawda? Teraz jest lepiej. Naprawdę dobrze. Mam ferie i chcę wrócić do jako takiej formy, żeby nie być cały czas zmęczonym. Zaczęłam czytać "Lalkę" na początek, tak na próbę, bo moja wyobraźnia (ta książkowa) była bardzo długo wyłączona. Kiedyś czytałam non stop, ale od dwóch lat nie mam czasu na nic poza obowiązkami szkolnymi. Biedna ja... :) Razem ze świadomością, że mam wolne, wraca wena. Tworzę teraz bez przerwy. Co jest dziwne, ale cieszące. Mam cały folder prac i raczej nie dodam ich tak od razu. No bo po co? Wolę się zastanowić, czy czegoś tam gdzieś nie nabroiłam i to poprawić. I będę je miała na później... A co dzisiaj? Te najstarsze grafiki, które powstawały do notki koło moich urodzin dwa tygodnie temu. Pooglądajcie i komentujcie! :)

 

dla xxx (a tak po znajomości) :)


 
 
1 - pierwsze Czary-Mary chyba, 
3 - poleciał do wyzwania
4 - zapomniałam o nim i do wyzwania nie dotarł... 
 
Mogłam dodać notkę wcześniej, ale jeszcze wybrałam się na piechotkę do sklepu z mamą, co pochłonęło jakieś dwie godzinki, więc troszkę się przeciągnęło. Mam zamiar tutaj wrócić do regularności jednego tygodnia. Trzymajcie kciuki, proszę. 
Bez Was to już dawno nie miałoby sensu. Bardzo Wam dziękuję! Za wszystko. :*

14 stycznia 2015

27. Darling, I'm a nightmare dressed like a daydream

 
Troszkę się przeciągnęło... Powoli wszystko się uspokaja. Jutro mam pierwsze zajęcia z teorii na prawo jazdy. Z kartkówek dostałam piątki, a się tego nie spodziewałam, bo w czasie ich pisania miałam kompletną pustkę w głowie. Cieszę się również z tego, że udało mi się dodać pierwszą (udaną) notkę na Wonder Templates. Mam nadzieję, że przez cały rok będę mogła przeżywać tylko te pozytywne i jakże przypadkowe sytuacje. Jako że jest to pierwszy wpis w 2015, chcę Wam życzyć spełnienia marzeń i dużo dobrych wspomnień. :)

 

   
   
   

Nie wstawiłam dzisiaj wszystkiego, co powstało w ostatnim czasie. Sporo tego jest, co mnie dziwi. :) Właściwie chętnie dowiem się, co chcielibyście zobaczyć. Piszcie śmiało! :)
I znów bardzo dziękuję za szokującą mnie frekwencję! Wasze komentarze naprawdę poprawiają mi humor po nawet najgorszym dniu, co do łatwych nie należy. Pozdrawiam! <3

23 grudnia 2014

25. Got me feeling like I’m flying, like I’m out of space

 
Nie było mnie dwa tygodnie. Okropne dwa tygodnie. Za co mogę tylko szczerze przeprosić. Nic innego mi nie zostało. Musiałam po prostu poskładać swój umysł w jeden kawałek. Wiecie, że przeszła mi przez głowę myśl: na co mi to? A tutaj nagle rozważam dołączenie do załogi kolejnego bloga [graficznego]. Mam nadzieję, że przerwa świąteczna da mi możliwość nabrania chęci do działania. Tym pozytywnym życzeniem zakończę wstęp i przejdę do grafiki.


Szablon WG został nieco poprawiony, ale nadal ta dziura na dole nie daje mi spać. Od początku jest tutaj ten gwiazdkowy kursor, a dopiero tydzień temu zaczął działać. O.o I nagle sobie o nim przypomniałam... :) Poza tym na samym dole lewej kolumny wrzuciłam okienko Ask'a, gdyby ktoś kiedyś potrzebował o coś zapytać.

Wszystkie osoby, które umieściły na swoim blogu button imprezy, proszę o zostawienie na końcu komentarza adresu email bądź gg. Wyślę Wam paczuszkę-niespodziankę. :) 

Pozdrawiam i życzę spokojnych świąt! 

29 października 2014

18. Cause I need, something that can wash all the pain

 

Zabieram się do notki i zabrać się nie mogę. Dodaję dzisiaj grafikę z czystego przyzwyczajenia. Zobaczycie po prostu, co powstało przez ostatni tydzień + moje niedopatrzenie w ostatniej notce (brak pracy z Obozu), dzisiaj o niczym nie zapomniałam na szczęście. :) Po uwadze o napisach pod ostatnim wpisem, troszkę zaczęłam kombinować albo raczej nie idę już tak bardzo na łatwiznę (to jest lepsze określenie). Mam jeszcze jedno zaległe zamówienie, ale powstanie dopiero przez weekend, nie mam wcześniej czasu. 

nie czepiać się braku kolorów, to odwzorowanie zamówienia :)
 *sygnatura na podstawie pliku psd od Carllton*
    

+ praca z Obozu, bardzo na temat (miała to być manipulacja, zapoznanie z możliwościami PS'a na przykładzie tekstu, a konkretnie słowa "moving" według własnego pomysłu, Misao przekonała mnie tym do ciekawych rozwiązań i sięgania po nowe efekty poprzez doświadczenia i próbę wizualizacji własnych wyobrażeń) 
 

Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć nieco więcej w najbliższym czasie, chociaż jak tak patrzę na powyższe, to nie jest źle. Ode mnie to tyle. Do napisania! 

26 sierpnia 2014

9. The fire that was burning, already faded

 
(c) Chedey - dare--to--create.blogspot.com

Witajcie! Zdecydowałam, że nie będę już więcej się spieszyć z dodaniem notki. W nowym roku szkolnym nie będzie problemów z częstotliwością. Raz w tygodniu się z pewnością spotkamy ;) Mam poślizg nad nowym głównym, bo już mi się nie podoba. Albo szybko wymyślę jakieś poprawki, albo będę musiała zrobić coś od nowa. Cały czas szukam osóbki, która mieszka gdzieś na trasie Bielsko-Warszawa i wybiera się na koncert OneRepublic 2 listopada. Sama mam marniejsze przebicie u rodziców ;) Oddaję dwa kolejne zamówienia, stworzyłam też nieco nowych prac. Nagłówek z Taylor ogromnie mi się podoba, zrobiony pod impulsem chwili - znów zakochałam się w jej teledysku "Love story".
 

 

 

trochę pusto na tej sygnaturze... 

Przyjmę zamówienia wysłane na maila (zapraszam do zakładki "kontakt"), ale trzeba się liczyć z tym, że nie mam zbyt wiele czasu wolnego, więc okres oczekiwania  może wynosić nawet tydzień. 

Dziękuję za 2000 wyświetleń! Miło wiedzieć, że ktoś tu zagląda. ;)
Pozdrawiam <3